Fortepian Chopina - analiza i interpretacja - klp.pl
Streszczenia i opracowania lektur szkolnych klp klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Interpretacja
Już w pierwszym wersie poeta zwraca się bezpośrednio do Szopena: „Byłem u Ciebie...”, jest to zatem przykład liryki inwokacyjnej.
INWOKACJA - rozpoczynająca utwór lit. lub jego część uroczysta prośba skierowana do muzy lub do istot nadprzyrodzonych, o natchnienie do stworzenia dzieła, np. Panno Święta, co Jasnej bronisz Częstochowy i w Ostrej świecisz Bramie! A. Mickiewicz „Pan Tadeusz”.
Konwencja ta będzie kontynuowana w całym dziele i choć Szopen nie odezwie się ani słowem, to jego milczenie jest dostatecznym powodem do wygłaszania przez poetę monologu.

Utwór ten jest wieloczęściowy. W trzech pierwszych zwrotkach opisuje poeta zapamiętaną przez niego sylwetkę gasnącego artysty. Norwid wspomina postać Szopena, podobnego do liry Orfeusza, do postaci marmurowej dłuta Pigmaliona. Nawiązanie do mitów jest celowe. Orfeusz wzruszał przyrodę swoją muzyką, Pigmalion zaś ożywił rzeźbę; życie i twórczość muzyka stają się mitem dzięki wielkości jego osoby.

Dostrzegamy bladą twarz i alabastrowe dłonie Szopena, które zlewają się w jedno z bielą klawiatury fortepianu. Ostatnie dni życia artysty są niezwykłe: „Pełne, jak Mit, Blade, jak świt”. Zatem zbliżająca się śmierć nie oznacza dla niego końca, jedynie przejście w inny, wyższy wymiar istnienia, gdyż mit jest czymś ponadczasowym, wiecznie żywym.

Kolejne trzy części wprowadzają już innego bohatera. Jest nim nie tylko sam muzyk, ale i jego muzyka. To właśnie dzięki niej śmierć autora nie oznacza kresu jego dzieła. Jest ona wartością ponadczasową, która tworzy pomost między sztuką starożytnej Grecji a współczesnością. Posiada ona również doskonałość klasyczną połączoną z peryklejską prostotą (mowa o sztuce greckiej z czasów Peryklesa w V w. przed Chrystusem). Podmiot liryczny rozważa samą istotę sztuki. Tu odwołuje się do takich twórców jak Fidiasz – grecki rzeźbiarz, Ajschylos – tragik czy też Dawid – psalmista biblijny, a także Szopen, którzy realizowali swą sztukę w sposób doskonały poprzez łączenie istoty i formy: „Zwiesz się razem: Duchem i Literą.” W części tej widzimy odpowiedź na pytanie, dlaczego prawdziwa sztuka jest niezrozumiała w realnym świecie. Otóż cechą takiego świata jest niedoskonałość, zaś sztuka jest czymś doskonałym, tworzącym idealną całość. Dlatego nie można na ziemi zrealizować jej ideału:
„Zawsze – zemści się na tobie: BRAK!...
- Piętnem globu tego – niedostatek.”
W części ósmej przenosimy się do Warszawy na plac Starego Miasta, który oglądamy z lotu ptaka. Krajobraz stolicy widzimy jakby oczami Szopena, gdyż jego duch jest tam wciąż obecny. Zniszczenie fortepianu mistrza, który jest symbolem sztuki, jest wyrazem odrzucenia przez ludzi muzyki Szopena. Moment wyrzucenia przez okno fortepianu opisany został z dużą dożą emocji. Momentem kulminacyjnym jest odgłos upadającego na bruk fortepianu:
„I znów widzę, acz dymem oślepian,
jak przez ganku kolumny
Sprzęt podobny do trumny
Wydźwigają... runął... runął... Twój fortepian!”
Ostatnia, dziesiąta część, to refleksja podmiotu lirycznego na temat muzyki Szopena oraz poezji samego Norwida. Łączy je fakt, iż obydwie nie były zrozumiane przez współczesnych. W swej twórczości wykraczali oni poza swój czas, dlatego też ludzkość musiała dojrzeć, aby w pełni zrozumieć i zaakceptować ich twórczość. Jednak aby to się wydarzyło, sztuka musi być kompletnie odrzucona, „Ideał musiał sięgnąć bruku”. Dopiero wtedy nastąpić może jej zmartwychwstanie i zrozumienie.

Kształt artystyczny
Utwór ten ma charakter traktatu o sztuce. Właśnie ona jest jednym z dominujących w wierszu tematów. Na wieloznaczność wiersza wskazują liczne metafory („Z marmurów łona”), nawiązania do tradycji (Orfeusz, Pigmalion), słowa – klucze („Brak”), zapis graficzny („BRAK”, „D o p e ł n i e n i e”), wielokropki, myślniki, niedopowiedzenia, epitety („Pod rozpłomienioną gwiazdą”), wykrzyknienia („Ten!”, „Nie ja!”). Jego budowa jest nieregularna.

Występują w nim również rymy, apostrofy, anafory
ANAFORA czyli powtórzenie tego samego wyrazu lub grupy wyrazów na początku wersów, strof, zdań lub akapitów.
Podzielony został na dziesięć części zróżnicowanych tematycznie, z których każda ma inną ilość wersów.


Polecasz ten artykuł?TAK NIEUdostępnij


  Dowiedz się więcej
1  Bema pamięci żałobny rapsod - analiza i interpretacja
2  Bibliografia
3  Coś ty Atenom zrobił, Sokratesie... - analiza i interpretacja



Komentarze: Fortepian Chopina - analiza i interpretacja

Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)
Imię:
Komentarz:
 



2018-08-20 18:16:03

"Nie występują w nim rymy, apostrofy, anafory" „I znów widzę, acz dymem oślepian, jak przez ganku kolumny Sprzęt podobny do trumny Wydźwigają... runął... runął... Twój fortepian!” a tu nie ma rymów? apostrofy tez są... do szopena bezpośrednio... ale ogolnie wszystko poza tym w porządku;)


2018-08-15 16:42:03

Niestety, na maturze należy się wstrzelić w klucz - szkoła jest instutucją, w której uczą schematów myślenia. Z myśleniem samym w sobie bywa już gorzej.


2013-03-26 00:33:08

Największą zgrozą jest ANALIZA wiersza. To coś, co powinno zostać zakazane, bo zabija ducha poezji. Poezja przerasta każdą analizę. Nie istnieje żadne "co autor miał na myśli". Tak interpretują jednostki ograniczone dla których poezja bez klucza i kontekstu to niezrozumiały bełkot. Tacy sprowadzą poezję do heksametrów daktylicznych akatalektycznych z rozwiązaną tezą nagłosu spondeicznego i zarozumiale będą twierdzić iż ROZUMIEJĄ poezję. Prawdziwa poezja żyje własnym życiem w każdym człowieku inaczej, ba! W każdej chwili naszego życie przybiera inne oblicze, przeglądając się w naszych doświadczeniach ale też nawet nastrojach chwili. Na tym polega jej niezmierzone bogactwo i piękno. A gry kontekstów znaczeń i odwołań miały być może znaczenie dla Autora, a być może wcale nie. Poezja ma tylko takie znaczenie jakie znajduje w nas samych. Prawdziwy poeta zawsze z politowaniem spoglądać będzie na wysiłki "analityków" bo "mieszka w pałacu Możliwości".


2011-05-01 10:06:24

Błędna interpretacja? Zła interpretacja? A można wiedzieć co to takiego? Rozumiem, ze według wszystkich krytykujących słowa pana Tomka, interpretacja właściwa to jedynie wyznaczenie przez wąską grupkę ludzi tego, co poeta miał na myśli i wykucie w głowach pewnego schematu. Interpretacja wiersza moi drodzy, to określenie co wiersz, wiersz wyraża, nie poeta. Dzieła literackie to niekoniecznie wynik planu, a słów samoistnie wkradających się do głowy, o których wykorzystaniu i ułożeniu decyduje właśnie poeta. Przesłanie nie wynika z zamiaru a odbioru.To, że wiersz ma charakter pochwalny, nie musi oznaczać, ze pochwalny jest.


2011-01-13 01:36:42

Tomku, Twoje wnioski są błędne i nie radzę nigdy chwalić się taką interpretacją publicznie. Ja również jestem zwolenniczką pewnej wolności w interpretacji niektórych wierszy, ale w tym przypadku, tak jak pisała Ola - Norwid był oczarowany spotkaniami z Chopinem, a w tym utworze nie ma nawet śladu kpiny czy ironii wymierzonej w kompozytora. Ponadto, to nie bryk ustala kierunek interpretacji dzieł, ale klucz do zadań, opracowany przez uczonych, którzy, podejrzewam, iż mają większą wiedzę niż my. Bardzo przydatna praca, dziękuję :)




Streszczenia książek
Tagi: